Sześć zasad, dzięki którym te miejsca będą istniały dłużej niż my.
Wchodzisz tam, gdzie już jest otwarte. Wyłamany zamek to włamanie, nie eksploracja — i kończy się zamurowanym wejściem dla wszystkich.
Żadnych klamek, kafelków, dokumentów, cegieł. Zdjęcie to jedyny łup.
Zero graffiti, zero rozbijania, zero ognia. Ruina niszczeje sama, nie potrzebuje pomocy.
Wrażliwe obiekty publikujemy bez dokładnych współrzędnych. Im mniej przypadkowych ludzi, tym dłużej miejsce przetrwa.
Strop, który załamie się pod tobą, nie zadzwoni po pogotowie. Latarka, naładowany telefon, ktoś kto wie, gdzie jesteś.
Jeśli ktoś prosi, żebyś wyszedł — wychodzisz. Bez dyskusji.